VOD dla studenta

June 10th, 2011 No comments

Studenci uwielbiają zniżki, wszelkiego rodzaju okazje cenowe i inne promocje, ale przychylnym okiem patrzą również na usługi, które zostały stworzone nie tylko dla nich, ale w ogóle „dla ludu”. Dobrym przykładem może okazać się tutaj video na żądanie, czyli VOD. Dlaczego? Odpowiedź poniżej, jednak najpierw zilustrujmy pewien przykład.

Mieszkanie studenckie to takie, przez które przewijają się różnej maści studenci i studentki. Są przyszli poloniści, inżynierowie budowlani, informatycy, ekolodzy, czy ekonomiści. Zwykle 50, a czasem nawet 100% składu mieszkania stanowią właśnie studentki. A co uwielbiają studentki? Oczywiście seriale! Wypadałoby więc, żeby w domu stał przynajmniej jeden telewizor o przyzwoitej przekątnej. Obecność telewizora jest dość pożądana, jednak wiąże się ona z obowiązkiem opłaty za abonament RTV w wysokości 17 złotych miesięcznie. Niby nic, ale jakby się uprzeć to równowartość 4 osobowego obiadu studenckiego, który da się rozłożyć i na dwa obiady. Nie od dziś wiadomo, że studenci pod wtym względem są cudotwórcami.

Dziś już telewizor studentowi nie jest potrzebny, odpada więc obowiązek płacenia kilkunastu złotych do rachunków. Dziś wszystkie seriale można oglądać na żądanie, w dodatku za darmo, a jeszcze do tego w kilka minut po emisji „na żywo”, zgodnej z tym, co proponuje program telewizyjny. Seriale typu „na Wspólnej”, „M jak miłość” i inne dostępne są niemal natychmiast. Do ich oglądania w dobrej jakości wystarczy dostęp do szybkiego internetu, a przecież szybki internet to dziś w mieszkaniu studenckim standard. Zaletą VOD jest również fakt, że w żaden sposób nie ogranicza naszego czasu. Jeśli nie obejrzymy czegoś wczoraj, zawsze może obejrzeć to dziś, jutro, a nawet za kilka tygodni. Oferta VOD jest tym bardziej atrakcyjna, że bardzo często programy i seriale, jak również częścij filmów dostępna jest za darmo, resztę można obejrzeć za drobną opłatą. Zawsze można zorganizować studenckie kino i zebrać od każdego po symbolicznej opłacie i cieszyć się wspólnym oglądaniem. Nie ma żadnych ograniczeń.

Tania telewizja? Da się!

May 24th, 2011 No comments

W dzisiejszym wpisie skupię się na opisaniu taniej opcji telewizji, dla każdego, kto lubi czasem coś obejrzeć na ekranie mniejszym niż ten w kinie, a większym, niż komputer. Dzięki temu powoli otworzymy cykl wyposażenia całego mieszkania niższym kosztem. Chciałabym zwrócić uwagę na promocję Cyfrowego Polsatu – Nowy Cyfrowy Polsat – pół roku bez opłat. W ramach tej oferty, klienci otrzymują dekoder HD w cenie jednego złotego, symbolicznie, a do tego przez pół roku nie płacą za telewizję, która w swoim standardzie posiada kanały HD. Dodatkowo, można otrzymać drugi dekoder dla telewizora w innym pomieszczeniu. Nie oszukujmy się, w dzisiejszych czasach telewizor znajduje się w więcej niż jednym pokoju w domu.

Dzięki tej promocji można uzyskać pakiet Familijny HD i pakiety dodatkowe – Extra HD i Sport HD, dla wszystkich fanów sportu. Przez pół roku nie płaci się za te dodatkowe pakiety. Kanały HD dostępne są bez dodatkowych opłat, co jest kolejnym plusem. Dzięki dekoderom HD można nagrywać i przewijać programy telewizyjne (PVR). Drugi dekoder, będzie miał usługę Mini HD lub Mini Extra HD.

Wystarczy tylko podpisać umowę z pakietem Familijnym HD i wybrać dwa dodatkowe pakiety. To właśnie za nie nie będzie się płaciło przez pół roku nic.

Usługę tę można zamówić zarówno przez internet, telefon, jak i w punkcie sprzedaży Cyfrowego Polsatu. Zdecydowanie jest to oferta godna zwrócenia uwagi, ponieważ rzeczywiście pozwala na zaoszczędzenie kilku złotych. Wszystkich zainteresowanych proszę o ewentualne uwagi w komentarzach.

Tani internet? Zaoszczędź

May 24th, 2011 No comments

W dzisiejszym wpisie napiszę parę zdań o tym, jak w prosty sposób oszczędzić na internecie. Wiadomo, że obecnie na rynku konkurencja jest duża, dlatego problemem nie jest wybór najtańszej oferty. Najtańszą właśnie wydaje się być internet od Cyfrowego Polsatu. Poza konkurencyjnymi cenami, umożliwiają oni darmowe przetestowanie usługi przez aż trzy miesiące! Cyfrowy Polsat oferuje internet mobilny, dlatego tak ważne jest to, że można wcześniej sprawdzić, czy będzie sprawnie i szybko działał w naszej lokalizacji, w której będziemy z niego korzystać najczęściej. Nie od dziś wiadomo, że nie każdy internet mobilny ma zasięg wszędzie. Teraz możesz to sprawdzić, więc nie kupujesz kota w worku.

Wróćmy jednak do cen taniego internetu w Cyfrowym Polsacie. Podstawowo, oferują oni cztery pakiety w zależności od ilości danych, które można zużyć. Wszystkie poniższe ceny dotyczą umowy na dwadzieścia dziewięć miesięcy:

  • Pakiet 2 GB – opłata miesięczna wynosi 29 zł. W godzinach od 8-24 można zużyć 1 GB, a w nocy pozostałe 1 GB
  • Pakiet 12 GB – opłata miesięczna wynosi 49 zł. W godzinach od 8-24 można zużyć 3 GB, a w nocy 9 GB
  • Pakiet 30 GB – opłata miesięczna wynosi 69 zł. W godzinach od 8-24 można zużyć 5 GB, a w nocy 25 GB
  • Pakiet 60 GB – opłata miesięczna wynosi 99 zł. W godzinach od 8-24 można zużyć 10 GB, a w nocy aż 50 GB

To doskonała oferta dla nocnych marków. Doskonale nada się również tym, którzy za wszelką cenę chcą oszczędzić kilka złotych, nawet kosztem pracy w nocy.  To duży plus, którego nie posiadają inne oferty.

Tańsze wakacje dzięki Grouponowi?

April 5th, 2011 No comments

Okazuje się, że można naprawdę wiele taniej wybrać się na wakacje, między innymi dzięki Grouponowi. W dzisiejszej ofercie można zaoszczędzić aż 93% przy kwocie 400 zł. Płacimy 29 zł, a otrzymujemy bon na kwotę 400 zł na dowolne wczasy samolotowe z danego biura podróży. Dla zainteresowanych, oferta znajduje się tutaj. Można zaryzykować stwierdzenie, że można zaoszczędzić około 20% całej kwoty wakacji, jeśli będą one kosztowały 2 tysiące złotych. Jeśli skorzystamy z usługi last minute, to faktyczna zniżka wczasów będzie jeszcze większa.

Czy warto? Oczywiście, że tak, jeśli uważasz, że chcesz się wybrać w jedno z miejsc, które oferuje to biuro podróży. Jeśli planujesz tego typu wakacje, możesz jawnie zaoszczędzić dość dużą ilość pieniędzy. Jeśli jednak w tym roku nie planujesz wakacji, nie decyduj się. W ten sposób nic nie zaoszczędzisz, a po prostu wydasz duże ilości pieniędzy. Nie planowałeś w tym roku wyjazdu za granicę, więc weź pod uwagę to, że nie przeznaczyłeś na ten cel pieniędzy. Dlatego właśnie w tym miejscu oszczędzanie zamienia się na wydawanie pieniędzy.

Ogólnie Groupon jest dobrym rozwiązaniem dla każdego, kto interesuje się tańszymi zakupami. Najczęściej trafiają się promocje w branży gastronomicznej (restauracje) i hotelarsko-turystycznej. Dodatkowo, jest również wiele ofert kosmetycznych. Jest to dobry pomysł na oszczędzanie dla każdego, kogo te branże interesują. Moim zdaniem to całkiem dobry pomysł na zaoszczędzenie paru groszy.

Zastanów się na tymi opcjami, gdy będziesz szukał wakacji albo miejsca na romantyczną kolację, ewentualnie na zabieg mikrodermabrazji w Twoim mieście.

Czy Groupon to skuteczny marketing?

April 5th, 2011 1 comment

Dziś może troszkę około tematu, ale chciałabym napisać parę zdań o tym, czy wydatki, które inwestuje się w Groupona, są skutecznym działaniem marketingowym. Teoretycznie, powinno to działać tak, że dana firma, niechaj to będzie restauracja, inwestuje w Groupona, wydaje na tę akcję dużo pieniędzy (50% kupon rabatowy na jedzenie wiążę się tak naprawdę z 75% mniejszym zyskiem dla firmy. 25% zabiera jeszcze Groupon). Klient przychodzi. Zamawia jedzenie połowę taniej. Jedzenie jest wyborne, a obsługa niesamowicie miła. Jest zadowolony. Następnym razem powraca, już bez kuponu zniżkowego. Wie, że dobrze zje.

A teraz opiszę, jak to wygląda w praktyce w niektórych przypadkach, na przykładzie Case Study kawiarni Wydawnictwo, przy ul. Włodkowica 11 we Wrocławiu. Jakiś czas temu można tam było w cenie 17 zł zakupić karnet na 6 dowolnych kaw o wartości 56 zł (bodajże). Kawiarnia więc musiała dość dużo w tę akcje promocyjną zainwestować. Wybrałam się tam wraz z dwiema koleżankami. Zamówiłyśmy po dwie kawy. Obsługa była okropna. Pani wystawiła kawę na barze i nie miała zamiaru nas poinformować o tym, że te kawy są nasze. A siedziałyśmy na przeciw baru. Gdy już same podeszłyśmy i otrzymałyśmy kawę, okazało się, że jest ona mała i niedobra. Kawa mrożona miała temperaturę pokojową i miała może 150 ml. Ogólnie kawy nie zachwycały. W porządku była tylko Latte Macchiato. Ogólne ceny kaw były zbyt wysokie i zbyt mało atrakcyjnie podane, aby się na nią zdecydować bez promocji.

Po co to wszystko opisuję? A po to, żeby pokazać, że Groupon może być szansą dla przedsiębiorstw, ale musi być ta szansa dobrze wykorzystana. W innej sytuacji, ogromne ilości pieniędzy będą zmarnowane.

Gdyby obsługa była miła, a kawa dobra, bardzo chętnie bym powróciła w to miejsce, aby następnym razem napić się dobrej kawy w normalnej cenie.

Citeam vs. Groupon?

February 25th, 2011 No comments

Kilka dni temu Allegro ruszyło z nowym projektem zakupów grupowych, czyli usługi podobnej do tej, którą oferuje Groupon. Czym jednak wyróżnia się nowy serwis od tego, który powstał w sierpniu ubiegłego roku? Po pierwsze wydawać by się mogło, że ze względów liczebnych – Allegro ma niemal 13 milionów użytkowników, którzy stanowią potencjalną grupę docelową. Dodatkowo, największy serwis aukcyjny chce przyciągnąć niskimi prowizjami, które znamy przecież z wystawiania towarów na aukcjach. Prowizje mają wynosić o10%, a wypłaty dla partnerów mają być natychmiastowe – czego nie praktykował Groupon. Koordynator projektu citeam.pl zdradza również, że chce zapewnić swoim klientom nie tylko usługi o co najmniej połowę niższe, ale również sposoby na spędzanie wolnego czasu z rodziną i przyjaciółmi, również na korzystniejszych warunkach. Jest jednak jedno „ale”. W jaki sposób Citeam ma dogonić lidera, który ma 80% udziałów w zakupach grupowych w kraju? Grupa, która pracuje nad projektem zapowiada, że chętnych do „wystawienia się” właśnie na Citeam będzie coraz więcej i niedługo będzie problem z ich zliczeniem. Czy aby na pewno? Pewnie dowiemy się już niedługo, gdyż rynek handlu elektronicznego rozwija się niezwykle dynamicznie. Póki co Citeam oferuje swoje usługi w największych polskich miastach – w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie, Trójmieście i Katowicach, ale zapowiada, że niebawem pojawi się też w mniejszych miastach.

Nie pozostaje więc nic innego, jak śledzić oferty Groupona i Citeam i decydować się na te bardziej korzystne. Czy „przywiązanie” użytkowników Allegro sprawi, że nagle zrezygnują oni z Gruopona na rzecz nowego projektu? Co o tym myślicie?

Programy partnerskie – sposób na zarabianie

February 23rd, 2011 No comments

Obecnie zarabianie w sieci jest bardzo popularne – wzbogacać można się właściwie na wszystkim, od klikania w bannery reklamowe, programy partnerskie, czy dzięki reklamom umieszczanym na wartościowych stronach. I właśnie o różnych programach partnerskich dostępnych w internecie chciałabym dzisiaj nieco więcej napisać.

Programy partnerskie biur turystycznych

Wśród biur podróży znajduje się wiele takich, które oferują granty za klikanie w ich bannery, umieszczone na naszych stronach i są to kwoty rzędu kilkudziesięciu groszy, jednak jeśli nasza strona jest często odwiedzana, to zyski się oczywiście zwiększają. Często jest też tak, że za rezerwację noclegów, czy całych wycieczek otrzymujemy prowizję od danej kwoty, jej wysokość jest uzależniona głównie od programu partnerskiego danego biura i wynosi od 3 do 10%.

Programy partnerskie księgarni internetowych

Coraz więcej księgarni decyduje się na sprzedaż książek elektronicznych (e-booków) oraz audiobooków i właśnie jeśli za pośrednictwem naszej strony ktoś zaopatrzy się w tę wersję książki, to my otrzymamy albo jednorazową prowizję za zakupioną książkę albo za każdym razem, kiedy klient, który się zarejestrował, publikację kupi.

Programy partnerskie ubezpieczeń i kredytów

Nieźle da się zarobić również na polecaniu komuś danego ubezpieczenia komunikacyjnego, czy mieszkaniowego, jak również dzięki wypełnieniu wniosku kredytowego. Zwykle otrzymujemy jednorazową prowizję do 50 złotych, ewentualnie jeszcze jakiś ułamek procentowy od kwoty zaciągniętego kredytu – należy zaznaczyć, że jest to jeden z najlepszych sposobów na zarabianie, jednak konkurencja jest duża i często ciężko jest się wybić.

Programy partnerskie firm hostingowych

Dobrą opcją na parę groszy jest też polecanie różnych firm hostingowych, a prowizja uzależniona jest tak naprawdę od danego hostingu – nazwa.pl oferuje 100%, co byłoby nawet korzystne, gdyby nie fakt, że proponują oni domeny za 0 złotych.

Jak sami widzicie sposobów na zarabianie pieniędzy w sieci dzięki programom partnerskim jest wiele, a wysokość zysków uzależniona jest głównie od zdolności danej osoby i dobrze opracowanej strategii.

Groupon – łap okazję!

February 18th, 2011 No comments

Ciekawą propozycją, która doskonale wtapia się w tematykę tego blogu są kupony rabatowe proponowane przez Groupon, ale zacznijmy od początku. A na początku zaczęły pojawiać się w kraju zakupy grupowe – ich idea polegała na tym, że grupa znajomych w jednym czasie decydowała się na kupno danego produktu i jeśli zebrała się odpowiednia liczba osób, to producent sprzedawał każdej osobie towar za znacznie niższą cenę. Przykładowo – mikrofalówka, która zwykle kosztuje 500 złotych, teraz w ramach zakupów grupowych była dostępna za 250 złotych. Jednak znaleźć, powiedzmy pięciu znajomych, którzy w jednym czasie chcą kupić mikrofalówkę, nawet o połowę tańszą, było bardzo trudno. Poza tym producenci bali się, że więcej na tym stracą, niż zyskają. To, że taki sposób nie zadziałał, nie znaczy, że nie pojawiły się inne. W myśl zasady, że jak nie drzwiami, to oknem zaproponowano usługi – w połowie 2010 roku pojawił się między innymi serwis Groupon, który wchłonął niemieckie CityDeal. Rozpoczął agresywną promocję swoich usług w sieci i przyniosło to efekty. Groupon codziennie oferuje kolacje w ekskluzywnych restauracjach, romantyczne pobyty w luksusowych hotelach, relaksujące spa za mniej, niż połowę normalnej ceny. Niemal bez wahania wydamy 100 złotych na weekend w górach, który normalnie kosztuje 500 złotych, podobnie z kolacją za 70 złotych, która normalnie kosztowałaby 200. Vouchery można kupić za pośrednictwem strony internetowej serwisu i właśnie z takim „kuponem promocyjnym” udać się do restauracji, czy do innego miejsca, którego dotyczy oferta i właśnie nim „zapłacić”. Zyskujemy i my i właściciele, którzy zarabiają także w mniej oblegane dni, istnieje też duże prawdopodobieństwo, że jeśli obsługa będzie na wysokim poziomie, to wrócimy tam następnym razem, płacąc już normalną cenę. Dlaczego tak? Bo będzie warto!

Dla ułatwienia „nawigacji”, serwis podzielił oferty promocyjne według największych miast, mamy więc okazje we Wrocławiu, Warszawie, Poznaniu, Katowicach, Trójmieście, Szczecinie i Krakowie. Codziennie pojawiają się po 2-3 oferty, jednak trzeba się śpieszyć, bo chętnych jest wielu.

Clubcard

February 18th, 2011 No comments

Ostatnio pisałam o programie partnerskich Payback, dzisiaj swoją uwagę chciałam poświęcić innemu sposobowi na „oszczędzanie”. Jakieś półtora roku temu sieć hipermarketów Tesco wprowadziło program partnerski Clubcard. Klienci hipermarketu Tesco za każdą wydaną złotówkę otrzymują określoną ilość punktów i jak sami się reklamują to nasze pieniądze zarabiają na nas. Na samym początku akcji w każdym zakątku Tesco można było spotkać kogoś, kto chętnie nam taką kartę zakładał.

W ten sposób powstała ogromna baza klientów sklepu, na której podstawie określa się całą logistykę sklepu wraz z planowaniem. Idea Clubcard na pierwszy rzut oka wydaje się być całkiem kusząca – nie dość, że robimy zakupy, to jeszcze na tym zyskujemy. Jednak jeśli się dobrze przyjrzeć, to zysk okazuje się być znikomy: Za każde wydane 2 złote otrzymujemy 1 punkt, więc dopiero przy 1000 punktach, więc po wydaniu 2000 złotych otrzymujemy…nie mniej, nie więcej, jak 10 złotych. Warto dodać, że z promocji punktowej wyłączone są między innymi wyroby tytoniowe, karty doładowujące pre-paid, a nawet mleko początkowe dla niemowląt. Jeśli zakupy w Tesco będziemy robili w miarę regularnie do naszych skrzynek pocztowych mogą trafić specjalne kupony z promocyjnymi cenami produktów, przygotowywanych specjalnie „pod nas”. Skąd Tesco czerpie takie informacje? Właśnie na podstawie zakupów, które robimy, jeśli tylko kasjer przeciągnie naszą Clubcartę po czytniku – wszystkie informacje wędrują do ogromnej bazy danych o klientach, ich preferencjach i potrzebach. Niegdyś za takie informacje spece od marketingu płacili słone pieniądze, dziś podajemy im wszystko na tacy.

Z jednej strony może się to wydawać nie fair, że tak bezczelnie nas „podglądają” i podsuwają preferowane przez nas produkty, jednak ja nie mam nic przeciwko temu, żeby moja ulubiona czekolada, która normalnie kosztuje 4 złote, w osiedlowym spożywczaku 5 złotych, specjalnie „dla mnie” kosztowała 3 złote. Można się kłócić, można zgubić Clubcartę, albo w ogóle zrezygnować z z zakupów w Tesco, ale prawda jest taka, że dziś nasze potrzeby badane są na każdym kroku.

Bankowe programy partnerskie – mBank

February 17th, 2011 No comments

Istnieje wiele stron, których twórcy zarabiają właśnie na programach partnerskich. Z racji tego, że jest ich wiele, mamy duże prawdopodobieństwo, że każdy znajdzie coś dla siebie. Bardzo popularne są przede wszystkim wszelkie programy partnerskie banków, które za wypełnienie wniosków o otworzenie nowego rachunku bankowego, czy deklaracji, dotyczącej kredytu proponują prowizje, czasem sięgające kilku tysięcy złotych! Oczywiście wszystko zależy od tego, co wybierze odbiorca naszej strony. Mogę tylko wspomnieć, że najlepsi są w stanie się z tego typu programów partnerskich utrzymać. Jednak ta forma zarobku niesie ze sobą pewne ryzyko – mogą być takie miesiące, że będziemy werbować bardzo dużą ilość nowych klientów banków, a może przecież zdarzyć się tak, że przez pół roku nie przybędzie nikt – wtedy rzecz jasna nie będziemy zarabiać.

Szczególnie chętnie programy partnerskie proponują rzecz jasna banki wirtualne – w Polsce mBank i Inteligo, oraz te, które proponują opcję konta internetowego. Przystąpienie do programu partnerskiego jest bardzo łatwe, wystarczy wypełnić odpowiedni formularz, posiadać własną stronę internetową, a potem to już właściwie „z górki”. Banki często dostarczają nam już gotowe materiały reklamowe w postaci bannerów i linków. Teraz pozostaje tylko odpowiednio wypromować naszą stronę i czerpać zyski z prowizji. Oprócz tej formy zarabiania, otrzymujemy również dodatkowe pieniądze za polecanie programu innym. Jeśli chodzi o wypłacanie pieniędzy, to jest to bardzo wygodne – otrzymujemy je raz w miesiącu, jeśli na naszym koncie pojawi się nie mniej niż 50 złotych.

Bankowe programy partnerskie to doskonały sposób na zarabianie pieniędzy, jednak należy pamiętać, że nie może być jedynym źródłem dochodów. Jest dobrą opcją do dorabiania do kieszonkowego i młodzi internauci w ten właśnie sposób uczą się współpracy, która potem owocuje w dorosłym życiu.